Newsletter

Nadchodzące wydarzenia

No Calendar Events Found or Calendar not set to Public.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Relacja z koncertu Apollo Brown, Guilty Simpson, Torae @ City Hall | 27.10.2013

wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
Wydrukuj
Relacja z koncertu Apollo Brown, Guilty Simpson, Torae @ City Hall | 27.10.2013
21808 40

Miniona niedziela była niewątpliwie szczecińskim świętem podziemia. W klubie City Hall odbyły się koncerty amerykańskich raperów i kogo tam nie było, nie wyobrazi sobie co się wydarzyło, choć byśmy opisali wszystko minuta po minucie. Chodzi bowiem o atmosferę, czyli tak zwany klimat, przez naukowców nazywany też emocjami grupowymi. Tłumu nie było, więc miejsca było akurat w sam raz, aby wszystko dobrze widzieć, ale także przeżywać poprzez robienie ze swoim ciałem wszystkiego tego co zawiera się pomiędzy oglądaniem koncertu a tańcem na parkiecie. To nie jest tak, że ktokolwiek zwariował jakby go opętało, wręcz przeciwinie właśnie, bo tego nie było za bardzo widać i można było poczuć tylko w sercu. Słowo się rzekło, nie będziemy tego próbować opisać, powiemy tylko, że zarówno Torae jaki i Guilty Simpson pomiędzy granymi utworami nie raz dawali wyraz swojemu wzruszeniu, pełni wielkiego spokoju uśmiechali się do nas i mówili: tak, tutaj jest Hip-Hop, czujecie to, wiecie dokładnie o co w tym chodzi.

Za dekami stanął genialny producent Apollo Brown oraz niemiecki dj, który podróżuje razem z amerykanami na trasie promującej płytę "Dice Game" - Timmi Handtrix. Co z tego wyniknęło najlepiej oddadzą słowa Kapsla ze Stargardu: "jak stałem przez chwilę przy głośniku to chyba ze dwa kilo przytyłem od tych bitów".

Wielu zwróciło uwagę na pewien truizm, o którym nie da się jednak nie wspomnieć - nie podrobimy ich. To w jaki lekki i przyjemny sposób płyną po bitach wwiercających się w mózg jak diamentowe wiertło, po prostu nie dotyczy naszych rodzimych artystów, jak bardzo przecież przez nas nadal uwielbianych, szanowanych i docenianych. Drugoligowi amerykanie rozmiękczają nam kolana, otwierają serca, pozbawiają rozumu i ogólnie wprawiają w stany wręcz mistyczne. Nie odbyłoby się to, gdyby nie szalejąca od jakiegoś czas zajawka na sprowadzanie amerykańskich raperów do Polski, chłopaków tworzących HipHopHeadz i Big Idea, którym z tego miejsca dziękujemy i czekamy na cd.

PS. Szczecińskie wydarzenie jest początkiem mini trasy koncertowej. Koncerty takie jak u nas odbędą się także w Jastrzębiu Zdroju, Wrocławiu i Katowicach. SzczecińskiHipHop.pl tam będzie w osobie Tony'ego Jazzu, a więc czekajcie na kolejne materiały relacjonujące ten mega temat.

/Ola Lewtak