Newsletter

Nadchodzące wydarzenia

No Calendar Events Found or Calendar not set to Public.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Projekt Nasłuch - Dobre Chłopaki LP

Dział: Muzyka
poniedziałek, 14 kwiecień 2014

Jak poinformowali raperzy na swoim profilu fb, 07.06.2014 będzie miała miejsce premiera ich trzeciej płyty pt.:"Dobre Chłopaki LP". Wszystkie bity wyprodukował na ten krążek Bob Air.
Tego samego dnia zagrają koncert premierowy w klubie Wasabi. Na scenie zobaczymy także Bonsona i Matka, Quebonafide, oraz Białasa.

https://www.facebook.com/events/287392981424920/

https://www.facebook.com/sprawcy.nieznani

Czytaj dalej...

Sobotni koncert w klubie Pierwsze Miejsce od samych zapowiedzi wzbudził moje zainteresowanie, ze względu na to co moim zdaniem łączy wszystkich artystów, którzy mieli wystąpić. Na pierwszy rzut oka, jedyne co kogoś tu łączy to miasto Radom łączące KęKę i Kotziego, a jednak według mnie jest coś co jest wspólne dla wszystkich artystów, którzy wystąpili na scenie tego dnia - zdobyli oni dużą popularność i szacunek dzięki swojej ciężkiej pracy, nie mając wsparcia speców od marketingu wielkich wytwórni.

Najpierw napiszę o tych, którzy wyszli na scenę rozpoczynając imprezę - Xeros i Dahu, wspierani przez DJa Punchline'a.
Dwaj reprezentanci ekipy 46 panczlajnów są już dobrze rozpoznawani przez szczecińską publiczność nie tylko dzięki występom przed głównymi gwiazdami, ale także dzięki organizacji bitew freestylowych. Ich występ tego wieczora zebrał całkiem dużą publikę pod sceną, mimo iż grali jako pierwsi. Chłopaki zagrali 5-6 numerów, w których do refrenów z chęcią włączali się ludzie pod sceną. Moją uwagę zwrócił bardzo dobry kontakt Xerosa z publiką, która żywo reagowała i odpowiadała na okrzyki ze sceny. Występ zakończyli wejściami freestylowymi, co było dobrym urozmaiceniem ich koncertu.

Po nich na scenie pojawili się: Bartas, Kari, oraz Engel. Zaczęli swój występ mocnym pierdolnięciem (bo chyba inaczej tego nazwać się nie da), w postaci numeru Szczecin żyje (http://www.youtube.com/watch?v=1ZG7pIm8Hf4), który bardzo dobrze niósł się po sali i dawał mega energię. Numer w wykonaniu scenicznym brzmiał mega dobrze dzięki dobrej współpracy trzech raperów na scenie, którzy podbijali swoje zwrotki nawzajem, oraz soczystemu refrenowi. Następnie zagrali kilka swoich solowych kawałków. Reprezentanci bezkompromisowego ulicznego rapu dali z siebie wszystko na scenie. I tak jak każdy ma prawo lubić, nie lubić tego nurtu rapu, to nikt nie odmówi tym chłopakom lokalnego patriotyzmu i starań aby szczecińskie podziemie rosło w siłę.

Następnymi, którzy mieli wystąpić na scenie byli RDI i Orzeu znani jako Projekt Nasłuch, jednak na scenę wyszedł Kotzi. Reprezentant Radomia jest także hypemanem KęKiego, a dwugodzinne ciągłe show zajechałoby chyba każdego, więc dzięki tej roszadzie, Kotzi mógł odpocząć w trakcie występu Projektu Nasłuch, aby później w pełni sił podbijać KęKę.
Wracając do występu członka min. ekipy Banda Unikat, wyszedł on na scenę z LuckyLoopem, producentem całej jego płyty, znanego Wam także z wielu podkładów dla m.in. KęKę. Zatrzymując się na chwilę tutaj przy wydawnictwie - moim zdaniem, jego bity wprowadziły na "Rapdomie" niesamowity klimat, który w połączeniu z tekstami Kotziego, stworzyły niemalże idealną koncept-płytę. Ucinając zbędne dyskusję na ten temat, ciężko nawet porównywać ją z innymi pozycjami na rynku, ze względu właśnie na wartość koncepcyjną tego albumu. Na płycie w jednym z numerów można znaleźć nawiążanie do Szczecina: Kotzi w tekście wspomina, różne miejsca naszego miasta, które zna. Wracając wreszcie do koncertu, bo o tym przecież traktuje ten zbiór myśli, Kotzi wspierany na scenie przez LuckyLoopa, oraz Dja Mono za gramofonami, zagrał bardzo solidnie. Publika bardzo żywo reagowała "hałaseeeeem" między numerami. Nie było w występie Kotziego miejsca na typowe bangery, co mogło niektórych rozczarować, jednak dzięki temu, że grał tylko numery ze swojej płyty, jego występ można określić mianem bardzo spójnego. Myślę, że wielu słuchaczy, którzy byli na koncercie, a nie znali wcześniej jego twórczości, z chęcią sięgnie po jego płytę, a także poszuka innych jego numerów. Ze świeżynek, polecam Wam sprawdzić EPkę jego składu BoKoTy (http://www.youtube.com/watch?v=dj0S5xKRLyw), który tworzy razem z Borem, oraz producentem - Tytuzem (którego również możecie kojarzyć z bitów dla KęKę). Apropo's Kę, może nie wszyscy z Was wiedzą, że Kotzi i wyżej wspomniany nagrywali tracki jako Boa's, które również możecie sprawdzić na YouTubie. Po cichu liczę, że Ci dwaj panowie, teraz jak już są po wydaniu swoich solowych płyt, wydadzą wkońcu coś spod szyldu Boa's.

Wracamy do Pierwszego Miejsca. Po występie Kotziego nastąpiła przerwa, bo DJe musieli poprzełączać sprzęt, a więc na scenie pojawił się Matek, co było zapowiedzią, że zaraz usłyszymy Projekt Nasłuch. Pod sceną ciśnienie rosło, a gdy RDI i Orzeu pojawili się na scenie ku zdziwieniu publiki, kurtyna opadła. Po mocnym bicie puszczonym przez Matka, i wielu sprawdzeniach publiki i jej energii, kurtyna podniosła się i zaczęli. A zaczęli nie byle jak - numerem "Jesteśmy, zrobiliśmy, trzymajcie!". Raperzy zagrali najbardziej lubiane i znane numery, co przyjęło się z wielkim aplauzem publiki. Mogli oni liczyć na słuchaczy, dopowiadanie tekstów, oraz chóralne refreny. Projekt Nasłuch już przyzwyczaił nas do wysokiego standardu: bardzo dobry kontakt z publiką, współpraca ze sobą obu raperów, a także z Matkiem. Występ zakończyli numerem "Music make my life", którego refrenu nikt nie chciał przestać rapować razem z wykonawcami... Projekt Nasłuch jest przykładem na moją teorię - są oni szanowanymi, rozpoznawalnymi, słuchanymi raperami, praktycznie tylko dzięki swojej własnej pracy. Nie stoi za nimi i ich promocją żadna wielka wytwórnia (płyta została wydana przez HipHopHeadz). Na swoją rozpoznawalność już nie tylko w mieście, ale także w kraju pracowali latami.

KęKę. Sam o sobie mówi "Radomski typ zwyczajny", ale czy taki zwyczajny? Patrząc po frekwencji i odbiorze jego koncertu, to jest coś szczególnego w tej zwyczajności. Znając jego twórczość, "nie od tej jesieni, tylko od chuj wie kiedy", ten wydany niedawno legal, jest naturalnym następstwem jego rosnącej popularności. Potrzeba było na polskiej scenie rapera, który nie wprowadza sztucznego patosu, potrafi mówić w kawałkach o wielu codziennych kwestiach, tak jak większość z nas rozmawia ze znajomymi. Nie boi się wyrażać swoich poglądów, a przy okazji popiera je konkretnymi przykładami. Za gramofonami na koncercie stanął DJ Vazee, który nieraz dawał pokaz swoich turntablistycznych skillsów. Jestem pod wielkim wrażeniem tego młodego DJa. Często na koncertach brakuje mi właśnie, choćby między utworami, półminutowych pokazów technik scratchu, bardziej złożonych niż baby scratch.Hypemanem KęKiego, jest już wcześniej opisywany Kotzi. Widać, że dobrze się znają i grają razem od lat. Świetnie dogadują się na scenie. Tak jak się spodziewałem, podczas wykonywania "Woogie boogie" oraz "Nie wiedziałaś" publika znała na pamięć prawie całe teksty. KęKę zagrał większość numerów z płyty i jak było widać po słuchaczach, nie raz już przesłuchali ten krążek. Na sam koniec KęKę poleciał jeszcze acapella zwrotkę z wspólnego numeru Młodych Wilków, kończąć sławnym już wersem "Tyle w życiu zarobiłem, gdzie to hurwa poszło?!", co wybrzmiało bardzo mocno za sprawą wielu gardeł w klubie. Podsumowując, ciężko znaleźć mi jakieś minusy tego występu. No może jedyne na co czekałem i się nie doczekałem, to któregoś z numerów Boa's...
Wracając do teorii - jasne, wytwórnia Prosto, oraz akcja Młode Wilki, znacząco wpłynęła na jego popularność, ale z tego co wiem, to gdy grał koncerty przed wydaniem płyty, to już na jego koncertach była duża frekwencja i ku jego zdziwieniu, teksty jego luźnych tracków wrzucanych na YouTube'a były znane na pamięć przez publikę. Odnośnie tej popularności, sam, może pół żartem pół serio, zarapował w kawałku z płyty "Prosto dało trochę fejmu/ sam bym se poradził/ Jak rzucałem "Woogie Boogie" się jarały składy/ a za "Spowiedź" to mam kurwa tyle, że zapomnij/ Pozdrowienia, do widzenia, zawsze byłem dobry."

Niestety, Ci którzy dotrwali do tego momentu, czekają na relacje z koncertu Zeusa, zawiodą się. Tego dnia w Szczecinie mieliśmy dwie równoległe imprezy. Chcąc zobaczyć jeszcze na scenie SZTIGARA BONKO, oraz wypić zdrowie naszego szczecińskiego weterana sceny Tonego Jazzu, po występie KęKę przeniosłem się do Elefunka.
Jednak wracając do tematu, którym zacząłem ten krótki zbiór myśli, Zeus też pasuje do tego grona. Ten pierwszoligowy raper stał się nim, dzięki swojej pracy jak producent i raper. Dzięki temu przedarł się do szerszego grona słuchaczy, bez przesadnej promocji. Czekam na Wasze komenatrze na ten temat!
Podsumowując, bardzo podobała mi się ta impreza, podobało mi się przede wszystkim to, że pod sceną było pełno, od pierwszego supportu. Koncerty były bardzo solidne, nie było występu, który znacznie zaniżał poziom. Dobrze widzieć, że dużą publikę przyciągają nasze szczecińskie podziemne składy, a także raperzy z innych miast, którzy również swoją popularność zawdzięczają swojemu warsztatowi, pomysłem na siebie, i swoją twórczość. Co jak pokazuje przykład KęKę, nie musi sie wiązać z pozostaniem na zawsze podziemnymi artystami, o których słyszy tylko własne podwórko/miasto. Czy w związku z tym możemy widzieć w Xerosie, Dahu, Karim, Bartasie, Engelu, i innych szczecińskich młodych raperach przyszłych raperów, po których płyty będziemy chodzić do empików?

/marjan

 

Fotorelacja autorstwa Agnieszki Kuźmickiej

Czytaj dalej...

Projekt Nasłuch - Nieznani sprawcy LP

Dział: Baza płyt
sobota, 02 listopad 2013

CD 1:

01. Nieznani Sprawcy
02. Szklanka Wody
03. Ryzyk Fizyk feat. Bisz
04. Gumeczka feat. Białas
05. Niebo na dłoni
06. Dusza
07. Nim nadejdzie jutro feat. Te-Tris
08. Syzyf
09. Litr za Litr
10. Ostatni Telefon
11. Music Make My Life

CD 2:

01. Jesteśmy, zrobiliśmy, trzymajcie!
02. Zgadza się
03. 7
04. Dobre Chłopaki feat. Bonson, Białas
05. Białe flagi płoną
06. Na pochybel
07. Drug Romans
08. Taki Ja feat. Sobota
09. Waga
10. Samobój
11. Pierdol to feat. PMM, Sage

Krążek ten stanowi swoisty powrót składu na scenę po 6 latach nieobecności. Płytę wyprodukowało trzech producentów- Bob Air - znany między innymi ze współpracy z Masta Ace'm, Afu-Rą, Mesem. L Pro- którego produkcje mogliśmy słyszeć u takich artystów jak Fabolous, Tede, Chada. Matek, członek Projekt Nasłuch- szerzej znany z kolaboracji z Bonsonem.

Płyta to zbiór 22 numerów napisanych i nagranych na przestrzeni ostatnich 2 lat. Brzmieniowo stanowi ona mieszankę różnych styli, od samplowanych klasyków, przez bangery do bitów które łączą obie te techniki w idealnych proporcjach.
Gościnnie udzielają się tacy raperzy jak:
Bisz, Bonson, Białas, Sobota, PMM, Sage i Te-Tris

Czytaj dalej...

Orzeu

Dział: Raperzy
poniedziałek, 28 październik 2013

Projekt Nasłuch

Dział: Projekty
poniedziałek, 28 październik 2013

Polecamy dwie fotorelacje z premierowego koncertu "Zatrzymać gniew". Oprócz PMM na scenie zobaczyć mogliśmy też: Bonsona i Matka, Lukę i TKZetora, Kapsel/EJO/DJ RedAjs, ESZU / x SAGE. Imprezę prowadził Orzeu z Projektu Nasłuch, a za gramofonami Dj Hard Cut.

FOTORELACJA PMM (fot. Pelo)

FOTORELACJA MAGAZYNU VIBE (fot. Beata Wójciak)

 

 

Czytaj dalej...

Fotorelacja z imprezy "Time to say goodbattle", na której oprócz koncertów Projektu Nasłuch i Bonsona odbyła się bitwa freestylowa.

Zdjęcia autorstwa Agnieszki Kuźmickiej.

Czytaj dalej...